Jeśli teraz się nie poddasz, wieczorem sobie podziękujesz


W oryginalnej wersji brzmi to "...za kilka miesięcy sobie podziękujesz", ale jeśli jesteśmy mną czyli takim leniwym stworzonkiem, które wszędzie pozostawia bałagan, niezorganizowanym, bez silnej woli i te sprawy, a do tego spóźnienia to nasza specjalność... Krótko mówiąc JEDEN OGARNIĘTY DZIEŃ to jak cud na lata.
Zawsze było jakieś jutro. Od jutra. Jutro było jakimś cudownym, idealnym miejscem. Możemy czekać do północy pełni nadziei, ale gdy tylko nastaje wymarzone jutro, niestety, od razu przemienia się w szare dzisiaj.
Teraz przedstawię kilka sposobów na udany dzień, taki jaki sobie zamarzymy. W połączeniu daję nawet dobre efekty.
Po pierwsze, napiszmy sobie motywacje na ręce. Osobiście polecam cienkopisy, dobrze się nimi pisze po skórze i równie prosto je zmyć. Dwa przykłady już podałam, kolejnym może być choćby: "Co masz zrobić jutro, zrób dzisiaj".
Po drugie, starajmy się nie przerywać. To znaczy kiedy już udaje nam się coś zacząć, zróbmy to. Pilnujmy się, aby dokańczać każdą zaczętą czynność.
Po trzecie, pamiętajmy, że jeśli mamy jakiś obowiązek, który wykonać musimy, to on nie zniknie. Będzie za nami chodził dopóki go nie wykonamy. Od nas zależy czy wybrać teraz czy czekać do ostatniej chwili.
Po czwarte, zróbmy listę rzeczy do zrobienie i nie odstępujmy jej przez cały dzień. Jeśli robimy sobie przerwę, czytajmy ją do znudzenia aż w końcu będziemy woleli zrobić cokolwiek, żeby tylko oderwać się od tej kartki.
Po piąte nie bierzmy sobie za dużo na głowę. Na początek drobne zadania, albo jedno większe na dzień. Jeśli dowalimy sobie na starcie, będziemy odkładał jutro w nieskończoność.
Po szóste, nie poddawajmy się zbyt łatwo. Godzina trzynasta, a my nawet nie wstaliśmy? Nie czekajmy na jutro, zacznijmy od teraz. Jeśli przyspieszymy tępo zdążymy zrobić wszystko szybciej niż mielibyśmy wstawiając o szóstej.
Po siódme, pozwólmy sobie na spontaniczność. Nie planujmy całego dnia minuta po minucie. Odpękajmy szybko rzeczy do zrobienia i ponieśmy się chwili, poróbmy to na co mamy ochotę. Nigdy odwrotnie.
Po ósme, załóżmy, że się udało, np. zaczęliśmy biegać. Biegaliśmy dzisiaj, wczoraj, przedwczoraj, a dzisiaj nam się nie chce. Nigdy przenigdy nie przerywajmy. Minie dużo juter zanim znowu powrócimy na tory, jeśli w ogóle. Poza tym, im dłużej coś pielęgnujemy, tym większą mamy motywacje, aby to kontynuować. Początki zawsze są trudne. Trzeba zebrać w sobie siły, wyrobić jak nawyk mycia zębów. Bo przecież codziennie myjemy zęby, prawda?

Otóż zbierałam się do tego posta od trzech dni. Napisałam go w piętnaści minut. Tak, był na kartce zadań, której próbowałam się trzymać, a na moim nadgarstku widnieją czarny napis z dzisiejszym tytułem. Tak więc wszystko jest sprawdzone, jak widać - UDAŁO SIĘ!
Mam nadzieję trochę Was zmotywowałam, a rady się przydadzą :)

Komentarze

  1. Małymi kroczkami,do celu.Aź w końcu go osiągniemy!Jeśli coś sobie postanowimy starajmy się dotrzymać słowa i walczyć do końca. Wraz z walką jesteś zwycięzcą.
    Pozdrawiam
    E.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham takie motywujące posty, a zresztą, kocham każdy post na tym blogu.
    I na pewno w nadchodzącym roku szkolnym postaram się przestrzegać rad, których udzieliłaś. W mojej naturze zawsze było odkładanie wszystko na bok, na później, a na końcu zawsze było wszystkiego w nadmiarze i po prostu nie nadążałam.
    Tak jak powiedziała "E" wyżej - Walczmy do końca! Ha!
    Tylko pamiętajmy, żeby przez te dziesięć miesięcy tego przestrzegać...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty mnie zawsze motywujesz i skłaniasz do refleksji. A mnie ciężko jest skłonić do refleksji bo jestem bardzo uparta. Ważna rzecz: nie bierz za dużo na głowę. Mój standardowy problem. Rozsądek, tak często nam go brak!
    Pozdraski, jeżeli jesteś leniem, to wiedz, że fantastycznym :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za taką dawkę motywacji :) ja zdecydowanie muszę się skupić na tym, by jak już zacznę coś robić, to zwyczajnie to kończyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najgorzej poradzić sobie z moim "nie chce mi się ". To najgorszy wróg jakichkolwiek czynności, które wbrew pozorom nie zabrałyby mi zbyt wiele czasu ani sił :) pozdrawiam :]

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

♥ Jeżeli zauważyłeś/aś jakiś błąd - pisz od razu!
♥ Jeśli masz jakieś pytanie - śmiało pytaj!
♥ Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, są ona dla mnie niezwykłą motywacją do dalszego pisania.

Popularne posty z tego bloga

Nie lubię czytać książek

PREMIEROWO: Jojo Moyes "Zanim się pojawiłeś" - książka a film, czyli wielka recenzja