Ja wciąż żyję, musiałam tylko złapać oddech


Nie jesteśmy przez całe życie tacy sami. Wciąż się zmieniamy i jeśli popatrzymy z perspektywy czasu, to będziemy w stanie nawet określić kiedy zaczynały się poszczególne okresy w naszym życiu. Ja mogę powiedzieć już teraz, że w moim życiu nastała duża zmiana.
Złamałam wiele barier, spróbowałam nowych rzeczy, byłam w wielu miejscach, poznałam zupełnie innych ludzi, nauczyłam się czegoś nowego i zrozumiałam wiele spraw.

1. Świat nie jest jednolity

Nie trzeba wyjeżdżać za granicę, aby spotkać zupełnie innych osobników. Dotąd obracałam się wśród ludzi, którzy byli odcieniami szarości, a gdy przyglądałam się im bliżej dostrzegałam małe różnice, detale, lecz całokształt nie różnił się od reszty. To dlatego, że wszyscy pochodziliśmy z jednego środowiska, otoczenia, gdzie zostały wyryte jakieś żelazne zasady, których naturalnie wszyscy się trzymali. Dzięki temu bez problemu rozgryzałam ludzi. Po pewnym czasie wiedziałam co powiedzą, jak myślą czy jak się wobec nich zachowywać.
I nagle bum! Poznałam osoby, które mają zupełnie odmienne reguły i jesteśmy dla siebie kompletnie obcy. To mnie fascynuję, ale też bywa, że się gubię. Stoję w końcu na niepewnym gruncie.
Po co o tym wszystkim mówię? Zwyczajnie, cały czas staramy się choćby podświadomie dopasować do norm środowiska. A potem wyjeżdżamy z miasta i biorą nas za dziwaków. 
Nie warto się przejmować tym co mówią o nas. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie nas uważał za wariatów. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie nas akceptował.
Świat jest ogromny, życie nie kończy się na Twoim osiedlu, Polsce czy Europie. Trzeba tylko chcieć poznać to co nieznane.

2. Myślenie stwarza kłopoty

Kochałam myśleć, rozmyślać, rozkładać wszystko na czynniki pierwsze.
Niedawno dostałam nauczkę, mądrą radę i znam już lekarstwo na chorobę filozofów.
Nie myśleć. NIE MYŚLEĆ. Chciałabym napisać - nie myśleć za dużo, ale prawda jest taka, że jak już zaczniemy to trudno przestać. A teraz dowód naukowy: Całe dnie byłam zajęta, ciągle w ruchu z ludźmi (lekcja 2,5 - przebywanie w towarzystwie jest najprawdopodobniej lekarstwem na wszystko - szybciej poznajemy życie i stajemy się silniejsi) i byłam naprawdę szczęśliwa. Mówiąc najprościej - żyłam chwilą i to było piękne. I pewnego dnia źle się poczułam, zostałam sama. Nie miałam siły na nic, więc tylko leżałam i myślałam. Zastano mnie w depresyjnym humorze.
Myślenie to klucz to rozdrapywania ran rozpamiętywania przeszłości, wytkania sobie błędów, tworzenia tragicznych zakończeń i sztucznych problemów. Martwimy się na zapas. Doszukujemy dziury w całym. Wszystko staję się nagle bezsensu. Ogarnia nas smutek, melancholia, poczucie beznadziejności.
Myślenia to starta czasu. Najwyższy czas się ruszyć i zrobić coś pożytecznego!

3. Czyń każdy dzień wyjątkowym

Codziennie wychodźmy z domu, wyjeżdżajmy, poznawajmy!
Zmieniajmy wszystko, oderwijmy się od rutyny, idźmy dalej, poznawajmy świat!
Wszystko to dla szczęścia i wspomnień. Próbujcie nowych rzeczy, wykorzystujcie okazje, bądźcie spontaniczni!
Potrafimy narzekać na codzienność, ale nie chcemy jej przełamać. Potrafimy narzekać na wszystko, ale nie pragniemy WSZYSTKIEGO poznać. 
Szczęście to życie chwilą, próbowanie nowych rzeczy, poznawanie nowych osobowości, miejsc, smaków, zapachów. Szukamy siebie, ale to nie tak. Zawsze jesteśmy sobą. Zawsze. Mówię całkiem serio. Nawet wtedy, gdy udajemy, bo się boimy. Ten strach jest częścią nas. Złamie teraz początkowe słowa tego posta - nie powinniśmy dzielić życia na okresy, oddzielać i odcinać się od przeszłości. Co ja mówię, teraz łamię tego bloga, ale cóż, mówiłam, że zaszły zmiany. Nasza przeszłość, teraźniejszość i przyszłość to części całości. Trzeba się pogodzić ze samym sobą, swoim życiem i wtedy próbować zmieniać je na lepsze.
Zaakceptowałam siebie, to co było i jak jest. Nie chcę już wpasowywać się w żadne ramki, wmyślać sobie nowej historii. Zmieniam się, ale nie szukam już gotowej siebie, ale poznaje świat i tworzę siebie. Nie mogę uwierzyć jak wiele otrzymałam szczęścia. Czasami, gdy sobie leżę i wymieniam te wszystkie dobre rzeczy to sama nie mogę uwierzyć (to taki polecany gatunek myślenia). Mam gorsze chwilę, ale szybko wprowadzam te trzy lekcje, które zrodziły te wakacje i już jest lepiej.
Twoja kolej.

Ilość tekstu obrazuje jak bardzo potrzebowałam pisania.

Komentarze

  1. Hmm no tak świat jest różny,ciekawy ,nie trzeba wyjeżdżać daleko żeby zobaczyć coś fascynującego,innego ,wystarczy odważyć się i spróbować nowych rzeczy! :) Przeszłość-lepsza czy gorsza musiała mieć swoje miejsce i krótko mówiąc tak musiało być.Dla mnie najlepiej jest żyć z dnia na dzień,próbować robić to co chodzi po głowie,czegoś czego chce się spróbować.Codziennie starać się być lepszą wersją wczorajszej/go siebie.
    Pozdrawiam serdeczenie
    "E".

    OdpowiedzUsuń
  2. Świat jest fascynujący ale i cholernie bolesny. Moja przerwa na oddech ostatnio się wydłużyła, przeszłość ma tę tendencję, że kradnie teraźniejszość. Trudna przeszkoda, która dominuje w naszej życiowej całości.
    Pozdro! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Nasza przeszłość, teraźniejszość i przyszłość to części całości".
    Ten cytat chyba zawiśnie nad moim łóżkiem.
    Każdy ma moment w swoim życiu, kiedy nagle wszystko co miało kiedyś sens już go nie ma, kiedy lewo staje się prawą stroną, kiedy góra jest na dole a dół na górze, zachód jest wschodem i północ południem. Kiedy wszystko co stało się w przeszłości zaczyna układać się jak w układance, jednocześnie tworząc wzory przyszłości.
    I tak, zgodzę się z tym, że myślenie to istna strata czasu. Od kiedy skończyłam zaledwie parę lat moim idolem stał się niejaki John Lennon - powiedział takie słowa jak: "Życie to coś, co upływa, kiedy ty jesteś zajęty snuciem planów na przyszłość.". I o to właśnie tu chodzi, prawda? O to, żeby tworzyć tę przyszłość czynami, nie jedynie wyobrażeniami przed snem.
    Chciałabym mieć motywacje do tego, żeby zacząć wszystko od nowa, poznać inną część siebie i dokończyć rzeczy, których boję się dokończyć. Ale nie mogę. Dlaczego?
    Cieszę się, że napisałaś posta. Twój blog daje mi nadzieję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najfajniejsze jest to, że ten czas okazał się da Ciebie tak rozwijający i że dzięki niemu zmieniło się u Ciebie tyle na plus :)

    Ja kategorycznie muszę przestać myśleć...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

♥ Jeżeli zauważyłeś/aś jakiś błąd - pisz od razu!
♥ Jeśli masz jakieś pytanie - śmiało pytaj!
♥ Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, są ona dla mnie niezwykłą motywacją do dalszego pisania.

Popularne posty z tego bloga

Nie lubię czytać książek

PREMIEROWO: Jojo Moyes "Zanim się pojawiłeś" - książka a film, czyli wielka recenzja