Krótka wiadomość dla gimnazjalistów


Możesz być z siebie dumny. Choćby za to, że siedzisz pokornie, gdy nauczyciel czyta Twoje nazwisko przy „najgorszej pracy” albo kiedy po raz setny idziesz do tablicy, bo twój numerek to jakaś rocznica ślubu. 

Możesz być z siebie dumny, że mimo wewnętrznej walki codziennie jednak wstajesz do tej szkoły albo chociaż w sposób perfekcyjny opanowałeś swoje umiejętności aktorskie w zakresie symulacji. Możesz być z siebie dumny, że dajesz sobie radę z tą całą presje bycia najlepszym. Najlepsze oceny, najlepsze liceum, najlepsza sylwetka, najlepsze ubrania, najlepsze zachowanie, najlepsze towarzystwo. I albo się tym nie przejmujesz albo potrafisz to zgrabnie opanować. Możesz być z siebie dumny, że wytrzymujesz te wszystkie złośliwe uwagi czy plotki. Że mimo wszystko się podnosisz i idziesz dalej. Możesz być z siebie dumny, że pomimo tego wszystko masz poza szkołą jakieś życie, coś co sprawia się przyjemność. Inni mogą to traktować pobłażliwe albo uznawać za stratę czasu, ale najważniejsze jest to, że sprawia Ci to radość. Przecież nie każdego pasją musi być czytanie mądrych książek, rozwiązywanie zadań czy czytanie wiadomości. Niektórzy potrzebują popykać w CS’a albo siedzieć do nocy śledząc relacje z koncertu. Możesz być z siebie dumny, że choćby odsetek Twojego dnia należy tylko do Ciebie, że możesz być sobą. To jest najważniejsze, nawet jeśli cały świat ma jakieś uwagi to i tak to Twoje życie.

Komentarze

  1. Prawda jest krótka i powinna być wszystkim znana czas który poświęcamy jest dla nas.To nasz świat.Własny.Powodujący zapomnienie o wszystkim.To my jesteśmy reżyserami w chwili w któej wykonujemy misję w CS ,oglądamy koncert ,śledzimy mecz.To nagroda po ciężkim szkolnym obowiązku.
    Pozdrawiam
    E.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

♥ Jeżeli zauważyłeś/aś jakiś błąd - pisz od razu!
♥ Jeśli masz jakieś pytanie - śmiało pytaj!
♥ Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, są ona dla mnie niezwykłą motywacją do dalszego pisania.

Popularne posty z tego bloga

Nie lubię czytać książek

PREMIEROWO: Jojo Moyes "Zanim się pojawiłeś" - książka a film, czyli wielka recenzja