Stay positive


Nie da się wszystkiego opanować.
Czasami mamy wrażenie, że utkwiliśmy w czymś na zawsze, że nie potrafimy sobie poradzić. Nic nie jest na zawsze. Nic nie jest stałe. Wszystko jest kruche, zmienne, a życie jeszcze zadba, abyśmy nie żyli w jednym miejscu. 
Lubimy sobie coś zaplanować, od początku do końca, zasypiać z myślą o idealnym jutrzejszym dniu. Potem kładziemy się pełni wyrzutów sumienia, że nie udało się tak jak chcieliśmy. Tak samo jest z całym życiem - takie a takie liceum, miłość na studiach, właśnie ta praca, dwójka dzieci i dom na wsi. 
Z własnego doświadczenia wiem, że najlepsze rzeczy, które nam się przytrafiają to te, których nie planowaliśmy. Równie często zdarza się, że to co miało być cudowne i o czym marzyliśmy przez długi czas, zawodzi nas. Tak właśnie jest, ponieważ bez tego każdy dzień byłby taki sam. Nauczyłam się też, że często nasze złe decyzję, błędy i potknięcia są początkami czegoś wspaniałego.
Dlatego zawsze, ale to zawsze należy cieszyć się każdą krótką chwilą, pozostawać pozytywnym, cieszyć się najmniejszymi rzeczami i nie załamywać się każdą porażką. Wszystko jest lekcją, a uczymy się przez całe życie. 
Kiedy nie potrafimy podjąć decyzji w jakiejś ważnej sprawie lub najzwyklejszej innej - przestańmy o tym myśleć i dajmy sobie czas. Na pewno ze wszystkim sobie poradzimy. Nasza przeszłość może powodować ból, ale jest przeszłością i nie da się jej zmienić. Za to wciąż możemy codziennie kreować swój świat na nowo. Musimy się odważyć działać i pozwolić życiu płynąć dalej. Mamy jeszcze dużo czasu, róbmy to, czego pragniemy teraz. Nie martwmy się na zapas, bo nie znamy przyszłości. Teraz wydaję nam się, że do niczego się nie nadajemy, a za tydzień być może odkryjemy pasję swojego życia. Wszystko przyjdzie w swoim czasie i kompletnie z zaskoczenia. Czas może nam służyć, jeżeli zechcemy albo przeszkadzać. Sami musimy wybrać. I jak napisała Regina Brett: "Jeśli nie chcesz niczego żałować pod koniec życia, nie żałuj niczego pod koniec dnia."
Pragnę, abyśmy każdego dnia budzili się z uśmiechem na twarzy, gotowi na przyjęcie wszystkiego takim jakim jest. Uśmiech jest zaraźliwy - uczyńmy świat innych ludzi lepszym swoim uśmiechem. Ustalmy sobie co jest dla nas najważniejsze i zawsze to wybierajmy. KAŻDY dzień jest nową szansą. Aby coś zmienić w naszym życiu.

Co Wy myślicie o pozytywnym myśleniu i takim podejściu do życia?

Komentarze

  1. Zawsze próbuję być pozytywna... No ale wiesz, potem przychodzą sprawdziany z chemii, hehe:)
    A tak naprawdę to życie wciąż to i na nowo przynosi mi koszyk z niezapowiedzianymi sytuacjami, które odwracają moje życie do góry nogami - wtedy okropnie trudno jest zachować pozytywne myśli.
    Niemniej jednak moje podejście do życia zawsze jest takie same - dąż do celów, spełniaj marzenia i uśmiechaj się każdego dnia:)
    Pozdrawiam:)
    http://cantus-merula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. W życiu staram się patrzeć również pozytywnie,ale czasem nie wychodzi.Osobiście wierzę ,że każda porażka jest lekcją na lepszy czas.Mimo tego że nie wychodzi trzeba stawiać czoła przeciwieństwom i cieszyć się każdą chwilą
    E.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bądź spontaniczna, mnie planuj, więcej rzeczy rób przypadkiem, odkrywaj małe przyjemności każdego dnia, zjedz czekoladę jeśli masz ochotę świat się nie zawali, w pasie nie przybędzie 20 cm...Czekaj i wyglądaj każdego dnia z ciekawością, co też takiego się wydarzy a wydarzyć się może tak wiele. Stay positive forever :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

♥ Jeżeli zauważyłeś/aś jakiś błąd - pisz od razu!
♥ Jeśli masz jakieś pytanie - śmiało pytaj!
♥ Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, są ona dla mnie niezwykłą motywacją do dalszego pisania.

Popularne posty z tego bloga

Nie lubię czytać książek

PREMIEROWO: Jojo Moyes "Zanim się pojawiłeś" - książka a film, czyli wielka recenzja