Tolerancja


Wszyscy wokół deklarują się do tolerowania homoseksualistów, ludzi o każdym kolorze skóry i wyznaniu. A nie tolerują kolegów ze szkoły/pracy. Których obgadują na przerwie, na Facebooku i przesyłając sobie ich najgorsze zdjęcia. Kiedy zawezmą się za jakąś osobę, to nie dają jej spokoju, przebiją się nawzajem coraz bardziej kolorowymi historiami.
Wszyscy chcą być tolerancyjny, tak jak jest to na Tumblrze. Ale nie tolerujemy tych wokół siebie. Bo gorsi. Bo inni.
Inność to nie tylko kolor skóry, orientacja czy religia. Inność jest w każdym z nas. Wygląd, osobowość, zainteresowania, gust, zdanie na jakiś temat itd.
I tak się rodzą ludzkie problemy. Braki pewności siebie, nieznanie swojej wartości, brak wiary w siebie. I nie dotyczy to tylko tych prześladowanych, ale przede wszystkim prześladowców. Ponieważ łatwiej niszczyć innych niż stawać się lepszym człowiekiem.
Popularnie zwani "hejterami" to ludzie, którzy mają problemy z zaakceptowaniem siebie. Nie chcą się zmienić, wolą nienawidzić. A nienawiść nigdy nie jest wyjściem.
Nie mamy prawa oceniać ludzi. Nie jesteśmy tacy jak oni. Nie możemy wiedzieć w jaki sposób myślą, dokonują wyborów, jakie cenią wartości czy co lubią i dlaczego. Nie znamy historii życia wszystkich ludzi, ich sytuacji rodzinnej czy choćby stylu ubierania. Komuś się podobają kolorowe włosy, a komuś nie. Dlaczego często się wyśmiewamy z tego, że ktoś ma grube nogi, odstające uszy czy dużą stopę? A my co? Nie mamy wad? Nikt nie chcę, żeby ludzie, których spotykamy patrzyli tylko na to co wprowadza nas w kompleksy. Nie krytykujmy tych, którzy mimo wszystko są sobą - noszą rurki, krótkie fryzury i sandały.
Przyznaję, że ja też nie zawsze jestem tolerancyjna. Staram się patrzeć głębiej, ale nie jest to takie łatwe. Jak kiedyś ktoś mi powiedział: "Nie wszyscy muszą być tolerancyjni i to czyni ludzi pięknym. Nie trzeba wyglądać jak ludzie wokół Ciebie. Oni odejdą, a ty zostaniesz. Żyj swoim życiem, a nie życiem innych."
Nie musimy wszystkich lubić. Nikt nie musi. Nikt też nie może kazać nam być miłym dla takich osób. Lepiej czasami jest po prostu ignorować - i nie rozmawiać o nim/niej. Nie sprawimy, że cały świat nas pokocha, ponieważ to niemożliwe. Nie jesteśmy wstanie również wszystkich pogodzić. Po prostu nie niszczmy bardziej.

A jakie jest Wasze zdanie na temat tolerancji?

***

Witamy na moim nowym blogu :)

Komentarze

  1. A więc tak osobiście ja jestem tolerancyjna dla homoseksualistów itp. ale jak napisałas nie jestesmy tolerancyjni dla ludzi z najbliższego otoczenia tzw. popieramy w większości to co większość ogółem blog jest dobry wyraża twoje zdanie na temat tolerancji które różni się trochę od defincji tolerancji jaką przyjmują niektórzy.To moje zdanie jeśli chodzi o to oczywiście nie chcę obrazić tutaj nikogo kto uważa inaczej niż ja.Osobiście podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie zawsze przerażało to, że ludzie nie tolerowali wielu spraw, w które bynajmniej mogli mieć coś wspólnego.
    Ja jestem tolerancyjna, żyję zasadą "żyj swoim życiem, sam ustalaj reguły" i wiem, że każdy z nas potrafi wytknąć sobie rzecz, która nie zdarza się u innych. Jeżeli chodzi o homoseksualistów, to ja nie widzę w tym nic złego - wprawdzie, po głębszej teorii oni sobie sami tego nie wybrali :) Miłość jest miłością, nie powinniśmy się wtrącać!
    No ale cóż, jak ja to mówię, jeżeli chodzi o ludzi którym nic nie pasuje, wszystko przeszkadza - głupota i lekkomyślność z człowieka nie wyjdzie.
    Bardzo się cieszę, że piszesz bloga!! :)))
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeny wspomniałaś o moim "motto" ♥
    Super blog!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo trafnie ujęłaś temat, tak niestety wygląda nasz świat i tacy są otaczający nas ludzie. Pytanie jak w tym chaosie nie zatracić własnego "JA", jak pozostać sobą, jak nauczyć się ignorować zachowania innych, jak stawić im czoło...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

♥ Jeżeli zauważyłeś/aś jakiś błąd - pisz od razu!
♥ Jeśli masz jakieś pytanie - śmiało pytaj!
♥ Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, są ona dla mnie niezwykłą motywacją do dalszego pisania.

Popularne posty z tego bloga

Nie lubię czytać książek

PREMIEROWO: Jojo Moyes "Zanim się pojawiłeś" - książka a film, czyli wielka recenzja