Złe w dobre się obróci



Wspomniałam już o tym w innym poście, jednak postanowiłam rozwinąć ten wątek i poświęcić mu osobny wpis.
Często spotykają nas małe i większe "końce świata", złe decyzje, zrobienie czegoś okropnego.
Wszystkim nam się to zdarza, prędzej czy później.
Jednak życie idzie dalej i to w dobrym kierunku. Wszystko z czasem się zabliźnia i chociaż pozostaje ślad, życie zmienia się na lepsze. Po latach możemy zauważyć, że właśnie dzięki temu zaczęliśmy robić coś, co stało się naszą pasją, że był to impuls do całkowitej zmiany naszego życia i sami staliśmy się dla siebie inspiracją.
Każdy błąd jest dla nas bezcennym doświadczeniem, dzięki któremu szybciej zrozumiemy rzeczy, dla których inni będą musieli poświęcić nawet całe życie. Warto pocierpieć, ponieważ po tym jest znowu słońce. Dlatego często wiek nie ma znaczenia, ale przeżycia jakich doświadczyliśmy. Za niewiele ponad półtorej miesiąca skończę piętnaście lat. Dla mnie to dużo, jeszcze dwa razy tyle i już nie będę chciała się tak chwalić swoim wiekiem. Mimo braku wielu umiejętności potrzebnych do dorosłego życia, czasami czuję, że o niektórych rzeczach wiem więcej niż o wiele starsi ode mnie ludzie. To dobre, ponieważ dzięki temu szybciej dostrzegam własne błędy i potrafię być bardzo krytyczna wobec siebie i świata. Mam chwilę załamania, w których płaczę jak dziecko nad kolczykiem, który wpadł do zlewu przez nieuwagę, ale chyba mam jeszcze do tego prawo.
Jakkolwiek źle się dzieję, to dzieję się po coś. A jeżeli dzieję się już po coś, to zmierza w dobrym kierunku. I wszystko co dziś złe w dobre się obróci. Potrzeba czasu, a potem pozostaną tylko wspomnienia i zabawne historię dla wnuków.

Zapraszam do dzielenia się swoimi zabawnymi historyjkami z życia w komentarzach :)

Komentarze

  1. Gromkie brawa za ten wpis :)
    Uważam, że rzeczywiście nie wiek jest wyznacznikiem pewnych rzeczy. Sama będąc w Twoim wieku uważałam się za osobę może nie dorosłą, ale zdecydowanie dojrzalszą od rówieśników, właśnie ze względu na wiele różnych życiowych doświadczeń. Zresztą, niejeden 30- czy 40-stolatek jest pewnie bardziej dziecinny i ode mnie, i od Ciebie ;)
    Cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Owszem przeżywanie jakiegoś mega doła i powtarzanie, że przecież tak los chciał i tak musi być i ma to coś na celu jest w pewien sposób tłumaczeniem wszystkiego co dzieje się źle u nas. Jednak tak na prawdę pociesza tylko to ludzi o mocnym poczuciu własnej wartości. Kogoś kto ma dość wszystkiego i wszystkich żadne tłumaczenie nie daje wytchnienia:D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

♥ Jeżeli zauważyłeś/aś jakiś błąd - pisz od razu!
♥ Jeśli masz jakieś pytanie - śmiało pytaj!
♥ Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, są ona dla mnie niezwykłą motywacją do dalszego pisania.

Popularne posty z tego bloga

Nie lubię czytać książek

PREMIEROWO: Jojo Moyes "Zanim się pojawiłeś" - książka a film, czyli wielka recenzja