Znowu o tolerancji...na szczęście!


Na szczęście, bo ostatnio usłyszałam trochę głupot i czas to wyjaśnić!
Poza tym za kilka dni mój blog kończy pół roku! Nigdy nie prowadziłam bloga przez tak długi czas i jestem z siebie naprawdę dumna. Niegdyś myślałam, że nie jestem ani wytrwała w dążeniu do celu, a mimo to się udało! To daje mi wiele wiary siebie na przyszłość. Z tej okazji wracam do tolerancji, tematu pierwszego posta. Tolerancja odnosi się do wszystkich, do tego jakiej muzyki słuchają, jak się ubierają i tak dalej - to była myśl przewodnia początkowego wpisu.
Nie wiem dlaczego to tak działa, ale ludzie uwielbiają tworzyć ramki i wszystkich na siłę do nich wciskać. Inny? Gorszy. Każdy musi nosić rozmiar S, koniecznie skończyć studia i mieć dzieci. Ale przecież to nasze wybory ukazują to kim jesteśmy naprawdę. Sami o tym decydujemy i mamy do tego prawo, nie musimy koniecznie robić wszystkiego jak wszyscy. Oczywiście nie ma nic złego, jeśli chcemy mieć zgrabną sylwetkę, pójść na wymarzoną uczelnie czy mieć dużo pociech. Bo to nasz wybór.
Przechodząc do sedna:
"Bóg stworzył Adama i Ewę, a nie Adama i Adama albo Ewę i Ewę."
No tak! Przecież homoseksualistę stworzył inny Bóg, to wiele wyjaśnia... Nie? To jak to jest? 
"Homoseksualizm to jakaś choroba psychiczna."
W takim razie Bóg nie kocha "chorych"? Dlaczego, więc Bóg pozwolił, żeby "takie osoby" się rodziły? Rozumiem, to wybór. Orientacja jest wyborem. Yhym, oczywiście. Jasne jest również, że "inni" wpadają w depresje, bo społeczeństwo ich nie akcentuje, dla zabawy. To mamy wytłumaczenie choroby psychicznej, która jest oczywiście wolną wolą. Skoro jest wolna wola człowieka, a ten się zakocha w osobie tej samej płci, co sprawia, że jest szczęśliwy to źle? To grzech? Miłość jest grzechem? Od kiedy?
Czym jest tolerancja? "Poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych". Czy sami też nie pragniemy szacunku? Czy sami też nie chcemy być "hejtowani" i obrażani ze względu na nasze upodobania? Nie ma na świecie takich samych ludzi, wszyscy się czymś różnimy. Tolerować nie znaczy to samo co kochać, to nie znaczy nienawidzić, to znaczy : "godzić się na obecność jakiejś osoby mimo braku aprobaty dla niej". Boli?

Jeśli nawet nam to przeszkadza, że to nie jest "normalne", pamiętajmy to nie jest nasze życie i nie mamy prawa go zatruwać. To nie jest nasza miłość, żyjmy, więc swoim życiem i pozwólmy na to innym, pozwólmy im na szczęście, a które każdy zasługuje.
Chciałabym, aby na świecie ludzi patrzyli na to jakim ktoś jest człowiekiem, bez względu na inne nawyki żywieniowe (choćby to, że ktoś jest weganinem), styl życia, kolor skóry, pochodzenie, stan majątkowy, tego kogo kocha czy nawet religię. Jeśli ta osoba sprawia, że czujemy się przy niej dobrze, nie musimy udawać, miło nam się spędza czas, ona akceptuje nas, to czemu my nie mamy akceptować jej? Patrzmy głębiej, a nie oceniajmy pochopnie, ponieważ tak jest najłatwiej.
Żyjemy na tym samym globie, oddychamy tym samym powietrzem i może nie zmienimy swoim postępowaniem całego świata, ale bądźmy dla siebie dobrzy.

Komentarze

  1. Zgadzam się z Tobą. Sama ciągle zadaję sobie pytanie, dlaczego ludzie są pełni nienawiści oraz uprzedzeń do osób, które tak naprawdę nie robią nikomu krzywdy. Homoseksualizm był od zawsze, tylko teraz ludzie odważyli się przemówić i uważam, że powinniśmy zacząć traktować ich jak równych sobie i nie wtrącać się do tego, co robią, z kim żyją i jak żyją, dopóki swoimi czynami nie zadają cierpienia drugiemu czlowiekowi.

    OdpowiedzUsuń
  2. HARRY. HARRY. HARRY.
    Śmieszą mnie ludzie, którzy myślą, że homoseksualizm jest wyborem. To tak, jakby powiedzieć, że kolor oczu sami sobie wybraliśmy. Że wybraliśmy sobie swój ton głosu.
    Ludzie homoseksualni też mają serce. Mają płuca, kości, wątrobę, mózg. Są tacy sami. Tylko kochają kogoś innego. Czy to naprawdę coś innego?
    Love is love. Love is equal. Larry is real. Cieszmy się życiem, bo jest piękne.
    Nie sprzeczajmy się z debilami, jeszcze ktoś mógłby nas pomylić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się w zupełności z tym, co napisałaś, nie można tego było chyba lepiej ująć! Przykre jest tylko, że tak wielu ludzi to zwykły beton i nic do nich nigdy nie dotrze... :(

    Pozdrawiam Cię ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tolerancja tez jest pułapką. Bo jaka jest różnica między akceptacją, a ślepym zgadzaniem się na wszystko, co robią inni, nawet jeśli narusza to nasze funkcjonowanie? Wszystko musi mieć swoje granice.
    Pozdraski :)))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

♥ Jeżeli zauważyłeś/aś jakiś błąd - pisz od razu!
♥ Jeśli masz jakieś pytanie - śmiało pytaj!
♥ Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, są ona dla mnie niezwykłą motywacją do dalszego pisania.

Popularne posty z tego bloga

Nie lubię czytać książek

PREMIEROWO: Jojo Moyes "Zanim się pojawiłeś" - książka a film, czyli wielka recenzja